Reklama na Facebooku nie przynosi pacjentów? Sprawdź 4 rzeczy
Opublikowano
W skrócie
Jeśli reklama na Facebooku nie przynosi pacjentów, sprawdź cztery miejsca na drodze od reklamy do telefonu recepcji, zanim wyłączysz kampanię. Pierwsze to miejsce, do którego prowadzi reklama, a drugie to obietnica w samej reklamie. Trzecie to kontakt z pacjentem po formularzu, a czwarte to liczba, po której oceniasz kampanię. Przyczyna słabych zgłoszeń może leżeć w każdym z tych miejsc, nie tylko w samym Facebooku. Zacznij od trzech liczb z ostatniego miesiąca.
Dla kogo jest ten tekst
Ten tekst jest dla Ciebie, jeśli Twoja klinika reklamuje zabieg na Facebooku i Instagramie. Kampanię może prowadzić agencja albo ktoś z Twojego zespołu. Zgłoszenia przychodzą, ale mało kto dochodzi do wizyty. Zastanawiasz się, czy kampanię wyłączyć.
Nie zakładamy, że Twoja agencja albo recepcja pracuje źle. Tego nie wiemy. Dajemy Ci pytania, które możesz zadać im i sobie.
Jeśli masz grafik pełny na miesiące, nie trać czasu na ten tekst. Pacjent z reklamy i tak nie dostałby u Ciebie terminu.
Tekst napisaliśmy w Helpify. Helpify sprowadza pacjentów do klinik stomatologicznych i pilnuje, by dotarli na fotel. Kim jesteśmy, opisujemy na stronie o Helpify.
Najpierw trzy liczby z ostatniego miesiąca
Zanim ocenisz kampanię, zapisz trzy liczby z ostatniego miesiąca. Pierwsza to liczba zgłoszeń. Druga to liczba umówionych wizyt. Trzecia to liczba pacjentów, którzy przyszli. Bez tych liczb „słabe zgłoszenia” to tylko wrażenie. Z nimi widzisz, na którym kroku ubywa najwięcej osób.
Zgłoszenia znajdziesz w raporcie z kampanii albo w arkuszu zgłoszeń. Umówione wizyty i obecność policzysz z terminarza kliniki. Jak zebrać te liczby, opisaliśmy w tekście o tym, jak pozyskać pacjentów do kliniki stomatologicznej.
Potem przejdź przez cztery miejsca z tabeli. Przy każdym zapisz, co zobaczyłeś.
| Co sprawdzić | Gdzie to zobaczysz | Sygnał, że tu jest kłopot |
|---|---|---|
| 1. Dokąd prowadzi reklama | Biblioteka reklam Meta i własny telefon | Pacjent zostawia numer, zanim przeczyta o zabiegu cokolwiek poza reklamą. Recepcja słyszy, że pacjent nie wie, na co się zapisał. |
| 2. Co reklama obiecuje | Biblioteka reklam Meta | Reklama mówi głównie o cenie albo promocji. Pierwsze pytanie w rozmowie dotyczy ceny. |
| 3. Co dzieje się po formularzu | Własny telefon i arkusz zgłoszeń | Po wysłaniu formularza nie przychodzi żadne potwierdzenie. W arkuszu są zgłoszenia bez zapisanej próby kontaktu. |
| 4. Po czym oceniasz reklamę | Raport z kampanii i terminarz kliniki | Kampanię oceniasz tylko po koszcie zgłoszenia. Nikt nie liczy, ile kosztował pacjent, który przyszedł. |
Rzecz pierwsza: dokąd prowadzi reklama
W Bibliotece reklam Meta często widzimy, że reklamy klinik prowadzą do Messengera, przycisku „Zadzwoń” albo formularza na Facebooku, a nie na stronę zabiegu. Te drogi różnią się tym, ile pacjent wie o zabiegu w chwili, gdy zostawia numer.
Znajdź swoją klinikę w Bibliotece reklam Meta. Kliknij każdą aktywną reklamę na telefonie i przejdź drogę pacjenta do końca.
Rozmowa na Messengerze. Pacjent pisze do kliniki prosto z reklamy. Wie tyle, ile przeczytał w reklamie, i tyle, ile odpisze mu klinika. Sprawdź, kto odpisuje na te wiadomości wieczorem i w weekend.
Przycisk „Zadzwoń”. Pacjent dzwoni do kliniki od razu po kliknięciu. Wie tyle, ile było w reklamie, a resztę usłyszy od recepcji. Sprawdź, czy ktoś odbiera w godzinach, w których wyświetla się reklama.
Formularz na Facebooku. Pacjent zostawia numer bez wychodzenia z Facebooka. O zabiegu wie tyle, ile przeczytał w reklamie i na formularzu. Sprawdź, czy formularz mówi, jakiego zabiegu dotyczy zgłoszenie i kto się odezwie.
Strona zabiegu. Pacjent przechodzi na stronę kliniki o jednym zabiegu i tam wypełnia formularz. Zanim zostawi numer, może przeczytać o zabiegu, o klinice i o tym, co stanie się dalej. Sprawdź, czy strona dobrze działa na telefonie.
Żadna z tych dróg nie jest z góry gorsza, a pomiaru, który by to rozstrzygał, nie mamy. Różnica jest w rozmowie. Inaczej dzwoni się do osoby, która czytała o zabiegu, a inaczej do kogoś, kto widział jedną reklamę.
Zapytaj osobę, która prowadzi kampanię, dlaczego wybrała tę drogę. Zapytaj też, co według niej pacjent wie o zabiegu, zanim zostawi numer.
Rzecz druga: co reklama obiecuje
W rozmowach z klinikami często słyszymy, że pacjenci z reklam są nastawieni na cenę, niezdecydowani albo niezainteresowani leczeniem. Zanim uznasz, że tacy są pacjenci z Facebooka, przeczytaj swoje reklamy oczami pacjenta.
Reklama z samą ceną albo promocją mówi pacjentowi jedno: tu jest taniej. Jeśli po takiej reklamie pacjent zaczyna rozmowę od ceny, robi to, do czego zachęciła go reklama.
Reklama, która opisuje zabieg, mówi więcej. Pacjent dowiaduje się, na czym polega zabieg, kto go wykonuje i jak wygląda pierwsza wizyta. Recepcja ma wtedy o czym rozmawiać poza ceną.
Przeczytaj w Bibliotece reklam Meta wszystkie aktywne reklamy kliniki i przy każdej odpowiedz na te pytania:
- Czy z reklamy wiadomo, jaki to zabieg i dla kogo?
- Czy cena albo promocja zajmuje więcej miejsca niż opis zabiegu?
- Czy pacjent wie, co się stanie, gdy zostawi numer?
Jeśli reklama mówi głównie o cenie, pytania o cenę mogą być jej skutkiem. Wtedy zmień reklamę, zanim uznasz, że Facebook nie daje pacjentów.
Rzecz trzecia: co dzieje się po formularzu
Wyślij formularz z reklamy z własnego telefonu, tak jak pacjent. Potem zapisz, co się dzieje, i odpowiedz na te pytania:
- Czy przyszło potwierdzenie, że zgłoszenie dotarło i że klinika zadzwoni?
- Kto w klinice dostał zgłoszenie i skąd o nim wie?
- Kto oddzwonił i z jakiego numeru?
- Ile razy recepcja dzwoni, gdy pacjent nie odbiera, i po której próbie kończy?
- Gdzie zapisuje każdą próbę, żeby druga osoba wiedziała, co już zrobiono?
Pacjent bez potwierdzenia może nie pamiętać, że zostawił numer. Telefonu z nieznanego numeru może wtedy nie odebrać.
Liczbę prób ustal z góry i zapisz w jednym miejscu. W usłudze Helpify przewidujemy razem trzy próby kontaktu, a dzwoni recepcja kliniki. Twoją liczbę wybierz sam, bo nie znamy badania, które rozstrzyga, ile prób wystarczy. Prośbę pacjenta, by więcej nie dzwonić, zapisz przy jego numerze.
Całą drogę od zgłoszenia do wizyty opisaliśmy w tekście od zgłoszenia do fotela.
Rzecz czwarta: po czym oceniasz reklamę
Raport z kampanii pokazuje, ile wydałeś na reklamy i ile było zgłoszeń. Z tych dwóch liczb wychodzi koszt zgłoszenia. Widać go najszybciej, ale klinika nie zarabia na zgłoszeniu.
Klinika zarabia, gdy pacjent przychodzi na wizytę. Dlatego policz też koszt pacjenta, który przyszedł. Wydatki na reklamy z miesiąca podziel przez liczbę pacjentów z kampanii, którzy w tym miesiącu przyszli.
Te dwie liczby mogą prowadzić do różnych wniosków. Tanie zgłoszenia, z których mało kto przychodzi, mogą kosztować klinikę więcej niż droższe zgłoszenia, z których przychodzi więcej osób.
Zapytaj osobę, która prowadzi kampanię, według jakiej liczby ją ocenia. Liczbę pacjentów, którzy przyszli, znasz z terminarza kliniki, więc przekazuj tę liczbę raz w miesiącu.
Jak policzyć koszt odbytej konsultacji, pokazaliśmy na przykładzie implantów w tekście o koszcie pozyskania pacjenta na implanty.
Kiedy kampanię naprawdę wyłączyć
Gdy znajdziesz miejsce, w którym ubywa najwięcej osób, zmień jedną rzecz. Może to być strona, na którą prowadzi reklama, treść reklamy albo kontakt po formularzu. Jeśli zmienisz wszystko naraz, nie dowiesz się, co pomogło.
Po miesiącu porównaj te same trzy liczby co przed zmianą. Zgłoszenia, umówione wizyty i pacjenci, którzy przyszli, pokażą, czy zmiana coś dała.
Kampanię wyłącz, gdy po kolejnych zmianach koszt pacjenta, który przyszedł, nadal jest wyższy, niż klinika może zapłacić. Tę granicę wyznaczasz sam, z ceny zabiegu i swoich kosztów. Wyłącz ją też, gdy grafik się zapełni i nowy pacjent nie dostanie terminu.
Wyłączenie bez sprawdzenia czterech miejsc nie powie Ci, co nie działało. Następna kampania może trafić na ten sam kłopot.
Jak robimy to my
Helpify sprowadza pacjentów do klinik stomatologicznych i pilnuje, by dotarli na fotel. Prowadzimy reklamy na Facebooku i Instagramie z filmami nagranymi w klinice i budujemy stronę zabiegu z formularzem. Po każdym zgłoszeniu pacjent dostaje potwierdzenie, a recepcja przypomnienia, żeby oddzwoniła i umówiła termin. Przypominamy pacjentom o wizytach, a po nieobecności pomagamy umówić nowy termin. W panelu klinika widzi zgłoszenia, umówione wizyty, pacjentów, którzy przyszli, i wydatki na reklamy.
Opłacone zgłoszenie to jeszcze nie pacjent.
Płacisz raz za start kampanii: stronę zabiegu, filmy do reklam i przygotowanie recepcji. Potem stałą opłatę miesięczną za obsługę kampanii, liczoną dopiero od dnia, w którym ruszają reklamy. Budżet na reklamy płacisz osobno, bezpośrednio do Mety. Kwoty pokażę Ci razem z planem dla Twojej kliniki.
Wynagrodzenie Helpify nie zależy od wysokości budżetu reklamowego kliniki. Z obecnej agencji nie musisz rezygnować.
Więcej przeczytasz na stronie System Helpify.
Umów bezpłatną rozmowę diagnostyczną. Trwa 30 minut, odbywa się online i prowadzi ją Maciej Odrobina, założyciel Helpify. Wybierz termin rozmowy.
Pytania i odpowiedzi
Czy formularz na Facebooku jest gorszy niż strona zabiegu?
Nie mamy pomiaru, który to rozstrzyga, i nie znamy rzetelnego badania na ten temat. Obie drogi różnią się tym, ile pacjent wie o zabiegu, zanim zostawi numer. Sprawdź u siebie, z której drogi więcej zgłoszeń kończy się wizytą.
Dlaczego pacjenci z reklamy nie odbierają telefonu?
Nie znamy badania, które podaje przyczyny, więc sprawdź je u siebie. Zobacz, czy pacjent dostał potwierdzenie po formularzu i czy wie, że klinika do niego zadzwoni. Sprawdź też, w jakich godzinach recepcja dzwoni i ile razy próbuje.
Czy wyłączyć reklamę, gdy zgłoszenia są słabe?
Najpierw zapisz liczbę zgłoszeń, umówionych wizyt i pacjentów, którzy przyszli w ostatnim miesiącu. Potem zmień jedną z czterech rzeczy z tego tekstu i po miesiącu porównaj te same liczby. Wyłącz kampanię, gdy koszt pacjenta, który przyszedł, nadal przekracza granicę, którą klinika może zapłacić.
