01
Awaria w środku upałów
„Dzień dobry, klimatyzacja przestała chłodzić, dmucha ciepłym. Potrzebuję kogoś jak najszybciej.”
Co robi agent
- Ustala, czego dotyczy sprawa, i zapisuje opis usterki własnymi słowami klienta.
- Pyta o lokalizację, pod którą ma przyjechać serwis.
- Zbiera imię i numer telefonu, po czym odczytuje numer z powrotem w grupach po trzy cyfry i prosi o potwierdzenie.
- Słyszy „jak najszybciej”, więc sprawdza kalendarz i proponuje najbliższy wolny termin zamiast pytać o preferowany dzień.
- Rezerwuje wizytę na żywo w kalendarzu i podsumowuje ustalenia na koniec rozmowy.
Co dostaje firma
Zgłoszenie z opisem usterki, adresem i sprawdzonym numerem oraz termin, który już stoi w kalendarzu. Do tego nagranie i transkrypt rozmowy.
02
Wycena montażu, której nie da się podać przez telefon
„Chcę klimatyzację do mieszkania, dwa pokoje. Ile to będzie kosztowało?”
Co robi agent
- Nie podaje ceny ani z głowy, ani z widełek, bo korzysta wyłącznie z zatwierdzonej bazy wiedzy.
- Zbiera to, co jest potrzebne do wyceny na miejscu: czego dotyczy sprawa, lokalizacja i opis zakresu podany przez klienta.
- Wyjaśnia, że wycena wymaga oględzin, i od razu proponuje termin wizji lokalnej.
- Sprawdza dostępność i rezerwuje termin, a gdy klient zmieni zdanie w trakcie rozmowy, przekłada rezerwację bez rozłączania.
Co dostaje firma
Umówiona wizja lokalna zamiast rozmowy o cenie, która i tak skończyłaby się „oddzwonimy”. Handlowiec dostaje kontekst przed wyjazdem.
03
Przegląd i poprawka danych w trakcie rozmowy
„Chciałbym umówić przegląd. A, przepraszam, podałem zły adres, to jednak pod drugi punkt.”
Co robi agent
- Przyjmuje korektę lokalizacji w dowolnym momencie rozmowy, nie tylko na etapie zbierania danych.
- Tak samo poprawia imię, numer telefonu i opis sprawy, jeśli klient się rozmyśli.
- Obsługuje wycofanie poprawki, gdy klient stwierdzi, że jednak pierwsza wersja była dobra.
- Potwierdza komplet danych po zmianie i dopiero wtedy zapisuje rezerwację.
Co dostaje firma
Zgłoszenie z właściwym adresem, zamiast ekipy wysłanej pod stary punkt i straconego dnia roboczego.
04
Sprawa, której agent nie powinien załatwiać sam
„Coś dziwnie pachnie od jednostki, jakby przypalenizną, i leci dym.”
Co robi agent
- Rozpoznaje sytuację, w której chodzi o ogień, dym albo gaz, i przerywa zwykłą ścieżkę umawiania.
- Przekazuje ustalony komunikat bezpieczeństwa, zamiast proponować termin za trzy dni.
- Nie ocenia usterki technicznie i nie zgaduje przyczyny.
- Przekazuje sprawę wskazanej osobie i odnotowuje ją jako pilną.
Co dostaje firma
Sprawa trafia do człowieka wtedy, kiedy powinna. Agent jest po to, żeby odciążyć zespół, a nie żeby udawać, że rozumie każdą sytuację.